Zakumaj.pl

Jak nauczyć się rozwiązywać problemy?

Jak nauczyć się rozwiązywać problemy?

Problemy są nieodłączną częścią życia i czym szybciej nauczymy się z nimi radzić, tym dla nas lepiej. I tak nie uda nam się ich uniknąć, więc nie ma co się łudzić, iż jakoś się obok nich prześlizgniemy, próbując się w nie nie pakować. Ważne, by nie tracić głowy i nie lamentować, gdy już się przytrafią, i nie rozpaczać, że przytrafiły się akurat nam. Pomyśl, że w tym samym czasie miliardy osób zmaga się z mniejszymi lub większymi problemami i myślą one zupełnie tak samo jak ty. Pogodzenie się z tym faktem nie jest łatwe, ale to pierwszy krok do tego, aby je przezwyciężyć. Jak to zrobić?

  • Nie załamuj rąk

    Nie załamuj rąk

    Nigdy się nie poddawaj i zawsze staraj się żyć w przekonaniu, iż nie ma sytuacji bez wyjścia. Wiele zdarzeń wydaje się nam niezmiernie tragicznych, przez które nie będziemy w stanie dalej żyć, jednak zamiast się załamywać i zamykać w sobie, zacznij szukać rozwiązania – nawet wtedy, gdy pierwsze twoje pomysły wydają się bez sensu, a cała sprawa bardzo cię przytłoczyła. Weź się w garść, skończ lamentowanie i zacznij trzeźwo myśleć. Zobaczysz, iż od razu w głowie pojawią się nowe pomysły.

  • Nie zamartwiaj się na zapas

    Unikaj towarzystwa osób, których obecność zawsze wywołuje jakiś problem lub gdy to właśnie one wszędzie ten problem widzą. Większość spraw nie zasługuje na to, byśmy się nimi zamartwiali, gdyż są zwyczajnie błahe. Naucz się rozróżniać te ważne rzeczy od tych mniej istotnych, a dzięki temu zmniejszysz liczbę zmartwień o połowę. Jeden wyprysk na twarzy to naprawdę bzdura i uwierz, że nikt oprócz ciebie nie zwróci na to uwagi. Aby pozbyć się takich zmartwień, przestań się skupiać na sobie i na tym, jak odbierają cię inni, tylko zacznij cieszyć się życiem i rób to, co lubisz. Nie tylko będziesz szczęśliwsza, ale i inni będą na ciebie patrzeć przyjaźniejszym wzrokiem. Nie oszukujmy się, lubimy przebywać w towarzystwie pozytywnych ludzi, a nie tych, którzy cały czas użalają się nad własnym losem.

  • Nie unikaj prawdziwych problemów

    Nie unikaj prawdziwych problemów

    Jeśli spotyka cię coś, co może mieć dla ciebie przykre konsekwencje, jak najszybciej staw temu czoła. Nie możesz udawać, iż wezwanie komornicze do ciebie nie doszło i może uda się jakoś z całej sprawy wywinąć. Zamiast tego pomyśl, jakie masz wyjścia i wybierz z nich najlepsze. Jeśli nie jesteś w stanie podjąć decyzji sama, poproś o poradę szczerych znajomych. Pozostawienie niezałatwionych problemów samym sobie to najgorsze rozwiązanie. Nie znikną one samoczynnie, a wręcz przeciwnie, mogą znacznie urosnąć. Pożar lepiej tłumić w zarodku, niż czekać, aż się rozwinie.

  • Zmień wzorce zachowań

    Wiele reakcji na sytuacje stresogenne wynosimy zupełnie nieświadomie z domu. Jeżeli dla twojej mamy tragedią było przypalenie obiadu, to bardzo możliwe, iż będziesz reagować tak samo. A zastanawiałaś się może, czy rzeczywiście jest to dla ciebie problemem? Być może w czasach, gdy byłaś mała i mama przygotowywała danie, to składniki były trudno dostępne, a w okolicy rodzinnego domu nie było żadnego sklepu, w którym mogłaby kupić coś innego do jedzenia w zamian? Ty zaś żyjesz w innych czasach, masz szeroki dostęp do tanich składników, a w momencie, gdy zepsujesz obiad, możesz wybrać się do pobliskiej jadłodajni. W czym problem?