Zakumaj.pl

Pięć pomysłów na żarty primaaprilisowe w biurze

Pięć pomysłów na żarty primaaprilisowe w biurze

Środowisko biurowe stwarza wiele możliwości niebanalnego dowcipu primaaprilisowego. Wiele różnych osób, sprzęt biurowy, klienci, kurierzy, dostawcy – jest wiele okoliczności, które można wykorzystać, żeby zażartować. Trzeba jednak pamiętać, że nasz żart nie powinien wyrządzić komuś krzywdy i nie może spowodować strat. Tak więc żartujmy, ale sympatycznie, a także… z głową.

  • Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób pierwszy

    Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób pierwszy

    Jeśli zechcesz wykonać trochę pracy, masz szansę błysnąć żartem, który jest wręcz dziełem sztuki. Współcześni artyści znają technikę „opakowywania” dużych obiektów architektonicznych. To samo możesz zrobić z boksem twojego kolegi w firmie. Trzeba wtajemniczyć w ten żart więcej osób, by uzyskać efekt szybko i nie pracować całą noc, alarmując przy okazji pracowników ochrony. Biurko, dokumentacja, komputer, biurowe krzesło owijamy starannie folią albo papierem pakowym. Opuszczamy tak przygotowane miejsce i czekamy, aż ofiara żartu pojawi się w pracy.

  • Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób drugi

    Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób drugi

    Do tego żartu potrzebna jest maskotka, która wygląda zupełnie jak mały kociak i wydaje odpowiednie dźwięki. Jeśli masz taką zabawkę, przynieś do biura i umieść gdzieś blisko wejścia do budynku, gdzie taki zwierzak mógłby się naprawdę znaleźć. Obserwuj, ile osób będzie się starało uratować zbłąkanego kotka. Można też podrzucić do firmy umieszczoną w nosidełku dla dziecka lalkę, która będzie udawać niemowlę. Trzeba jednak koniecznie monitorować taki żart, aby nie zostały powiadomione odpowiednie służby. Wtedy bowiem żarty się skończą i możemy zostać ukarani za nieuzasadnione wezwanie policji albo pogotowia.

  • Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób trzeci

    Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób trzeci

    Zredaguj pismo zgodne z biurowymi standardami i roześlij do wszystkich – treść będzie oczywiście primaaprilisowym żartem. Na przykład pracownicy dowiedzą się, że w określonych godzinach obowiązuje wszystkich regeneracyjna drzemka albo gimnastyka. Efekt może być interesujący.

  • Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób czwarty

    Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób czwarty

    Chcesz zafundować komuś prawdziwy horror? Napój wylany na klawiaturę nie rokuje dobrze. Oczywiście nie zachęcamy nikogo do niszczenia firmowego sprzętu. Gotową „plamę” przyniesiemy z domu. Trzeba wziąć kawałek szkła, posmarować świecą, a następnie wylać na szkło klej typu wikol. Po wyschnięciu będzie świetnie udawał rozlane mleko. Teraz wystarczy zdjąć nasz produkt z szyby, zanieść do firmy i podrzucić komuś na klawiaturę. Efekt zapewniony.

  • Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób piąty

    Primaaprilisowe żarty biurowe – sposób piąty

    Ojej, monitor mi się zepsuł! Zmień ustawienia pulpitu w taki sposób, by wyświetlał się w niewłaściwą stronę, czyli pionowo zamiast poziomo albo do góry nogami. Trzeba odnaleźć „Opcje grafiki” (prawy przycisk myszy) i wybrać „Rotacja”, a następnie inne ustawienie niż standardowe. O ile ktoś nie zna tej sztuczki, panika murowana. Należy szybko wyjaśnić, że to tylko żart, bo zostaną zaalarmowani wszyscy informatycy w firmie.