Zakumaj.pl

Jak uniknąć rozrzutności podczas zakupów?

Jak uniknąć rozrzutności podczas zakupów?

Jeśli często zdarza ci się wychodzić po nieduże zakupy, a wracać z mnóstwem niekoniecznie potrzebnych rzeczy i oczywiście bez pieniędzy, to znaczy, że masz trudności z podejściem do zakupów w sposób racjonalny. Koniecznie przeczytaj nasz artykuł, dowiesz się z niego, jak sobie radzić w takiej sytuacji.

  • Zakupy nie są terapią

    Jeżeli udajesz się na zakupy w stanie obniżonego nastroju, jest bardzo prawdopodobne, że wydasz za dużo pieniędzy i kupisz rzeczy niepotrzebne tylko po to, żeby sobie sprawić przyjemność i poprawić humor. Spróbuj unikać takich sytuacji, a jeżeli musisz zrobić zakupy, a samopoczucie masz nie najlepsze, narzuć sobie dyscyplinę. Kup tylko to, co jest ci naprawdę potrzebne, a gdy skusi cię jakaś „okazja”, rozważ, czy aby na pewno chodzi ci tylko o to, by zaoszczędzić kilka złotych na obniżce ceny towaru. Jeśli kupujesz, bo sprawia ci to przyjemność, to znaczy, że tracisz kontrolę. W takiej sytuacji łatwo jest uzależnić się od zakupów, a poza tym, kupując pod wpływem emocji, jesteśmy podatni na różne chwyty marketingowe, łatwo też nami manipulować za pomocą reklamy. Czy to znaczy, że nigdy nie można robić zakupów dla przyjemności? Oczywiście, że można. Pod warunkiem, że taki wypad jest zaplanowany, wiemy, ile chcemy wydać i świadomie chcemy zrobić sobie frajdę. Jeżeli zaczynamy się spontanicznie nagradzać zakupami przy byle okazji, to znaczy, że mamy problem.

  • Planuj swoje wydatki

    Bardzo dobrym sposobem na uzyskanie kontroli nad własną rozrzutnością podczas zakupów jest planowanie. Pierwszy etap to staranna analiza budżetu domowego i wspólne zaplanowanie większych wydatków. Warto zapisać, co ustaliliśmy, łatwiej będzie potem tego przestrzegać. Oczywiście można zmienić decyzję, ale po wspólnej naradzie w domu, a nie w sklepie, pod wpływem chwili. Kiedy mamy już określony budżet na codzienne wydatki, możemy je kontrolować. Do sklepu wychodzimy przygotowani. Po pierwsze, mamy ze sobą starannie sporządzoną listę zakupów, na której znalazło się to, czego naprawdę potrzebujemy. Po drugie, odpowiednią kwotę pieniędzy w gotówce. Jeśli nie potrafimy jeszcze panować nad naszym „popędem kupowania”, unikajmy kart płatniczych. Pieniądz plastikowy jest niewidoczny i dopiero w domu uświadomimy sobie, że za bardzo zaszaleliśmy. A wtedy jest już za późno. Zamiast brać ze sobą karty kredytowe i ryzykować, że ulegniemy pokusie, warto mieć w portfelu awaryjną kwotę na wypadek, gdyby coś okazało się droższe.

  • Głodni klienci kupują więcej

    Nigdy nie wychodź na zakupy, kiedy jesteś głodny. Właściwie każdy o tym wie, ale często zasadę tę się bagatelizuje. W efekcie przynosimy do domu mnóstwo zbędnych produktów, na które w sklepie mieliśmy ochotę, a potem nam przeszło. Poza tym w takiej sytuacji kupujemy produkty droższe, często gotowe dania, bo chcemy jak najszybciej zaspokoić głód. Tak więc przed udaniem się na zakupy zjedz posiłek. A jeśli zło już się stało i zapomniałeś o jedzeniu w ferworze spraw domowych, skorzystaj z oferty jakiejś kawiarenki czy barku, do którego i tak byś wstąpił po zakupach. Tylko zrób to przedtem – zobaczysz, ile zaoszczędzisz.

  • Małe czy duże sklepy?

    Wbrew pozorom nie jest to wcale oczywiste. Supermarket w dużym centrum handlowym oferuje z pewnością niższe ceny i atrakcyjniejsze promocje niż sklepik osiedlowy „u pani Jadzi”, który ma zwyczajnie wysokie koszty własne. Ale wszystko ma swoją cenę i w ostatecznym rachunku może się okazać, że kupując w dużym sklepie wcale nie zaoszczędziliśmy tak dużo. A może nawet wydaliśmy więcej?… Mały sklepik oferuje świeży towar, bo sprowadza się niewielkie jego ilości. Sprzedawca zna upodobania swoich klientów i oferuje im produkty dobrej jakości. Sklep jest blisko, nie tracisz więc czasu na dojazd i nie zużywasz paliwa, jadąc samochodem na drugi koniec miasta. W supermarkecie ceny są czasem o wiele niższe, a często dodatkowo się je obniża. Płacimy jednak za to, kupując towar gorszej jakości, dłużej przechowywany, nieraz na granicy przydatności do spożycia (promocje). Często kupujemy nie tylko to, co zaplanowaliśmy, ale dużo więcej, bo trafiliśmy na różne cenowe okazje. Poza tym na zakupy w odległym sklepie trzeba poświęcić więcej czasu, a dojazd samochodem przez zatłoczone miasto oznacza spore zużycie kosztownego paliwa. Co zatem należy wybrać? Poprawna odpowiedź brzmi: oba rozwiązania. Po prostu w małym sklepie robimy inne zakupy niż w dużym.

  • Jak zorganizować zakupy?

    Jak zorganizować zakupy?

    Do supermarketu warto udać się raz na miesiąc czy raz na dwa tygodnie po artykuły o długim terminie przydatności do spożycia: mąka, sól, cukier, kasza, ryż, makarony, oleje, kawa, herbata i inne tego typu produkty są tam oferowane po znacznie niższej cenie. Można również kupić zdrową żywność i produkty ekologiczne (razową mąkę i makarony, brązowy ryż, cukier trzcinowy, sól morską). Zaopatrzmy się również w środki czystości i podstawowe kosmetyki czy materiały biurowe i szkolne. Warto nabyć te produkty w większej ilości, ponieważ rzeczywiście oszczędzimy, kupując je, a poza tym nie będziemy musieli codziennie o nich pamiętać – poza tym są to te dodatkowe kilogramy, których już nie będziemy musieli przynieść do domu po pracy. Natomiast pieczywo, nabiał, warzywa i owoce, mięso i wędliny lepiej kupować w mniejszych, bliżej położonych sklepach. Kupujmy niewielkie ilości, żeby żywność była świeża. Warto zajrzeć do najbliższych sklepów i porównać ceny produktów, które kupujemy najczęściej. Mogą się one bardzo różnić. Jeśli wybierzemy właściwy sklep, także sporo zaoszczędzimy.

Warto zapamiętać:

Pamiętaj, że na półkach w supermarkecie na wysokości wzroku umieszczono towar najdroższy. Ten tani jest na najniższych półkach, trzeba się po niego schylić.

Ostrzeżenia:

Kupując produkt na promocji, sprawdź jego datę ważności. Wtedy nie czeka cię po powrocie do domu niemiła niespodzianka.

Uważaj na półki z różnymi atrakcyjnymi towarami przy samej kasie. Bardzo łatwo wkłada się je do koszyka, a potem – płaci.

Wskazówki:

Jeśli stojąc w kolejce do kasy, nieco ochłonąłeś i widzisz w swoim koszyku rzeczy, których wcale nie miałeś zamiaru kupić, jeszcze możesz z nich zrezygnować. Po prostu je odłóż.