Zakumaj.pl

W jaki sposób się modlić?

W jaki sposób się modlić?

Nie ma pojęcia umiejętnej modlitwy, przede wszystkim powinna wypływać z naszego serca i być szczera. W samej wierze, jak i w modlitwie ważne jest zaufanie Bogu i bezgraniczne oddanie się Mu. Trudno byłoby przecież modlić się do Boga, nie wierząc, że nas słyszy i podważając Jego mądrość. Nie trzeba znać schematów modlitwy, żeby się do Niego modlić. Bóg wie przecież wszystko i lubi modlitwy prostego człowieka.

  • Wycisz się

    Wycisz się

    To, co jest Ci potrzebne przy modlitwie, to cisza. Tylko przy niej będziesz mógł zrozumieć samego siebie i słowa, którymi zwrócisz się do Boga. Bóg nie jest Panem chaosu, uszanuj to. Zrozumieć siebie w modlitwie to pierwszy krok, by doznać łask Bożych.

  • Nie tylko proś

    Niepraktykujący modlitw pseudo katolicy widzą Boga tylko wtedy, gdy dzieje im się krzywda. I takich Bóg też kocha, lecz nie tędy wiedzie prosta droga do nieba. Zastanówmy się, kim byłoby dziecko, które jedynie prosiłoby rodzica, nigdy nie dziękowało i nie mówiło, że kocha. Jeżeli posiadamy w sobie tę skrajność, należałoby zastanowić się nad swoim postępowaniem i wiarą.

  • Bóg i Ty

    Głęboka i szczera modlitwa zapewni ci dobre relacje z Bogiem. Początki modlitw mogą nie być udane. Pamiętaj jednak, że modlitwa to rozmowa z Bogiem. Jeżeli masz Go w sobie, zapewne Go usłyszysz. Bądź czystym człowiekiem. Pomoże Ci w tym sakrament spowiedzi. Człowiek bez grzechu lepiej słyszy Boga. O dobrą relację między Bogiem i Tobą zabiegać musisz sam.

  • Nie tylko za siebie

    Nie tylko za siebie

    W swojej modlitwie do Boga nie bądź egoistą. Módl się za innych, tych, którzy żyją i tych, co odeszli. Modlitwa jest wielką wartością w życiu odpowiedzialnego człowieka. Wiara to nie bajka, którą można włączyć, kiedy się chce, a gdy się znudzi, wyłączyć. Ona wymaga modlitwy, czyli relacji z Bogiem. W niej, jak z dobrym kumplem, możesz się wygadać, ważne, byś wierzył. Dlaczego mówię, że modlitwa i wiara to wielkie wartości człowieka? Prędzej czy później uciekamy się do Boga: w wielkim kryzysie, bo ktoś odchodzi, bo ja odchodzę. Czemu nie zacząć tej przyjaźni wcześniej, gdy wszystko jest w miarę dobrze i nie zacząć od podziękowań, a nie próśb w modlitwie? Każdego Bóg przyjmuje do siebie, lecz zapewne zależy Mu nie tylko na takich, których dopiero przysłowiowa trwoga zmusza do zapukania do Jego bram.