Zakumaj.pl

Jak radzić sobie z aquaplaningiem?

Jak radzić sobie z aquaplaningiem?

Aquaplaning to poślizg spowodowany niedostatecznym odprowadzeniem wody spod kół. Jest to zjawisko bardzo niebezpieczne, gdyż powoduje, iż samochód traci kontakt z asfaltem i sunie po tafli wody. Na jego utworzenie ma wpływ kilka czynników, o których oczywiście wspomnę i napiszę, jak starać się go uniknąć oraz co w razie wystąpienia zrobić. Zdrowy rozsądek jest czasem złym doradcą.

  • Kiedy występuje?

    Kiedy występuje?

    Efekt aquaplaningu powstaje podczas obfitych opadów, gdy na jezdni zalega tafla wody. Tocząca się opona musi „odpompować” tę taflę, by utrzymać kontakt z asfaltem i nadać autu przyczepność. Jeśli nie zdoła tego zrobić, będzie pchać spiętrzoną wodę przed sobą, aż do momentu, gdy ta oderwie ją od podłoża i zmniejszy przyczepność kół. Przez moment poruszamy się więc nie po drodze, a po wodzie. Mamy amfibię.

  • Jak się przed nim zabezpieczyć?

    Przede wszystkim dbaj, by wszystkie opony były w takim samym, dobrym stanie. Głębokość rowków odprowadzających wodę to minimum 1.6 mm i mniejsza wartość nie dość, że jest niebezpieczna, to na dodatek może skutkować zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego. Dbajmy, by nasz bieżnik miał około 3 milimetry głębokości lub więcej. Kupując oponę, zwróć też uwagę, jaki ma rodzaj bieżnika i czy szczeliny odprowadzające wodę są odpowiednio duże. Sprawdź, czy nie ma na niej oznaczenia kierunkowego. Jeśli założysz taką oponę na odwrót, nie będzie mogła efektywnie odprowadzać wody, a ty narazisz się na niebezpieczeństwo.

  • Na te opony musisz uważać

    Na te opony musisz uważać

    Generalnie zasada jest taka, że czym szersza opona, tym bardziej podatna na aquaplaning. Wyjaśnienie jest proste. Czym większa powierzchnia styku z nawierzchnią, tym większa ilość wody koniecznej do odpompowania. Jeśli dysponujesz więc takim ogumieniem, zachowaj szczególną ostrożność. Drugim rodzajem opon, jakie kiepsko sobie radzą z odprowadzaniem wody, są opony zimowe. Należy więc szczególnie uważać w okresie wczesnowiosennym, gdy pojawiają się pierwsze roztopy, na drodze tworzą się duże tafle wody, lecz nie zamierzamy jeszcze zmieniać opon na letnie.

  • Co robić, gdy stracimy przyczepność?

    Co robić, gdy stracimy przyczepność?

    Po pierwsze, nie hamuj. Dlaczego? Przypomnij sobie, płyniesz właśnie amfibią. Wyobrażasz sobie samochód hamujący na środku jeziora? Próby zmiany kierunku… hmm, dryfu, również spełzną na niczym, no chyba że masz z tyłu pojazdu zanurzony w wodzie ster. Przykra prawda jest taka, że niewiele możesz w takiej sytuacji zrobić, więc najlepiej będzie, jak po prostu zachowasz spokój. Odpuść gaz, nie blokuj kół i ustaw przednie na wprost. Tylko toczące się koła pozwolą ci na odzyskanie przyczepności, więc musisz czekać, aż to się stanie. Jeśli zblokujesz koła, to będziesz sunął jak po lodzie. W takiej sytuacji nietrudno o obrót auta, a w momencie gdy koła w końcu złapią przyczepność, a ty ustawiony będziesz bokiem do kierunku jazdy, najpewniej dachujesz i w zależności od prędkości, przeturlasz się autem odpowiednią ilość razy. Sprawa jest naprawdę poważna, więc dla własnego bezpieczeństwa, widząc rozpoczynającą się ulewę, zwolnij do rozsądnej prędkości bądź nawet zatrzymaj się na chwilę w dogodnym miejscu.