Zakumaj.pl

Targowanie się po marokańsku

Targowanie się po marokańsku

Jeżeli chwilowo masz dość europejskiego stylu bycia i pragniesz małej odmiany, wybierz się na urlop do Maroka. Jeżeli chodzi o położenie geograficzne, państwo to leży w pobliżu naszego kontynentu, pod względem kulturowym – setki lat świetlnych od Europy. Społeczeństwo Maroka to mieszanka grup etnicznych i ich zwyczajów. Żeby w pełni pojąć różnorodność jego mieszkańców, nie wystarczy przyjechać tu jeden raz. W Maroku żyją głównie Berberowie, Arabowie i Tuaregowie. Łączy ich sposób, w jaki prowadzą interesy. Turyści przyjeżdżający tu ze Stanów Zjednoczonych czy z Europy nie rozumieją reguł dobijania targu w Maroku. Podobno ludzie całe życie się uczą, więc będąc w tym kraju, możesz nauczyć się, jak się targować po marokańsku. Z początku możesz odnieść wrażenie, że nie ma w tym logiki. Jednak jeśli pozbędziesz się oporów, które podpowiadają ci, że u nas się tak nie robi, odkryjesz piękno tej sztuki, której Marokańczycy uczą się od małego.

  • Co należy wiedzieć?

    Nie ma znaczenia, ile dany przedmiot jest wart, dlatego poszukiwanie oklejonych cenami rzeczy jest daremne. W Maroku targowanie się jest na porządku dziennym. Cena, którą poda ci zapytany o nią sprzedawca, w praktyce nie jest tą, którą masz zapłacić. To tylko cena wywoławcza. Jaka będzie końcowa? To zależy jedynie od twoich umiejętności. Jeżeli początkowa cena jest dla ciebie zbyt wysoka, nie zniechęcaj się. Naprawdę liczy się to, ile chcesz zapłacić za dany towar. W większości państw świata ceny są podawane na produktach, a samo targowanie się jest uważane za coś wstydliwego. W krajach arabskich jest inaczej, tutaj należy się targować. Bez względu na to, jak bardzo podana przez ciebie cena będzie się różnić od wywoławczej, zostanie wzięta na poważnie. Jeżeli boisz się, że zbyt niska cena może urazić sprzedawcę – przestań. Cena to cena, nikt się o nią nie obraża, ale podbija do takiej, która jest do zaakceptowania. I tu zaczyna się zabawa: sprzedawca schodzi trochę z ceny wywoławczej, a ty musisz nieco podnieść swoją. Wszystkie teatralne miny i gadki o przyszłym bankructwie są częścią tej gry, więc nie bierz sobie ich do serca. Targuj się dalej. Bądź stanowczy, jednak nie trać nad sobą panowania. Staraj się uchodzić za miłą i kulturalną osobę nawet wtedy, gdy w środku cały się gotujesz.Jeśli zauważysz, że sprzedawca nie ustąpi i życzy sobie daną kwotę, po prostu ją zapłać. Turyści z reguły płacą więcej niż tubylcy, a parę groszy nie zrobi ci różnicy. No chyba że wolisz odejść z pustymi rękami?

  • Kilka wskazówek i porad

    W Maroku liczy się pochodzenie. Marokańczycy doskonale orientują się, które kraje są bogate, dlatego Amerykanie, Japończycy, Brytyjczycy, Niemcy czy Skandynawowie zapłacą więcej niż Hiszpanie, Portugalczycy, Brazylijczycy czy Argentyńczycy. Upewnij się, że sprzedawca dobrze usłyszał, z jakiego kraju jesteś. Poland brzmi podobnie do Holland, więc możesz stracić parę złotych. Jeżeli uświadomisz już swojego partnera w interesach, skąd jesteś, zapewne zacznie pytać, co już zwiedziłeś. Nawet jeżeli jesteś tu po raz pierwszy, nie przyznawaj się. Dla osób, które są uważane za nieświadome Maroka, ceny z reguły są wyższe. Jeżeli wędrując pośród straganów, zauważysz coś, co koniecznie musisz kupić, nie dobijaj targu z pierwszym sprzedawcą. Udawaj, że produkt jest ci obojętny i podaj możliwie jak najniższą cenę, dając tym samym do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowany. Odpowiedź sprzedawcy pozwoli ci zorientować się, jaka jest mniej więcej cena wywoławcza. Staraj się udawać średnio zainteresowanego nawet wtedy, gdy dany produkt jest zachwycający. W przeciwnym razie sprzedawca może zauważyć, że ci zależy i wydasz znacznie więcej. Zawsze negocjuj w dirhamach marokańskich, zasygnalizujesz sprzedawcy, że nie jesteś tak do końca nieobeznany z zasadami panującymi w tym kraju. Targuj się tylko o jedną rzecz, bez względu na to, ile chcesz ich kupić. Przy kolejnych próbuj namówić sprzedawcę na upust.

  • Czego należy unikać?

    Nie wpatruj się zbyt długo w dany przedmiot, nie wychwalaj go do znajomych. Najlepiej jeśli będziesz udawał brak zainteresowania.
    Nie noś w portfelu dużych kwot, a wszelkie drogie przedmioty, które kupiłeś, odnoś do pokoju hotelowego. Nie będziesz wtedy wyglądał na nieobytego z Marokiem.
    Staraj się zorientować, jaka jest mniej więcej wartość danego przedmiotu i jaką cenę wywoławczą może podać sprzedawca.
    Nie spiesz się. Targowanie wymaga czasu, a jak mawia polskie przysłowie „gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”.
    Nie rób zakupów w towarzystwie przewodnika, gdyż pobiera on prowizje od wszystkich zakupionych przez ciebie przedmiotów.
    Przygotuj się na to, że możesz zapłacić podaną przez siebie cenę.
    Nie targuj się za długo, gdy nie masz zamiaru czegoś kupić.

  • Strategia kupującego

    Nie okazuj entuzjazmu w czasie zakupów.
    Odchodź od stoiska, gdy sprzedawca poda swoją cenę „końcową”.
    Wskazuj wady produktu, który chcesz kupić.
    Pytaj o niższą cenę tego samego produktu u innego sprzedawcy.
    Twierdź, że nie masz tyle pieniędzy, ile chce za produkt sprzedający.
    Komplementuj sprzedawcę.
    Udaj, że czujesz się znieważony lub obrażony wysokością ceny, którą podał sprzedawca.
    Wyjmij pieniądze dopiero wtedy, gdy już prawie znasz cenę końcową.

  • Strategia sprzedawcy

    Strategia sprzedawcy

    Nie okazuje entuzjazmu podczas sprzedaży.
    Odwraca się od kupującego, gdy ten poda swoją maksymalną cenę.
    Zwraca klientowi uwagę na jakość i zalety produktu.
    Podkreśla, że towary w innych sklepach nie są tak dobrej jakości.
    Twierdzi, że sprzedaż produktu po cenie kupującego doprowadzi go do bankructwa.
    Komplementuje kupującego.
    Udaje obrażonego zbyt niską ceną kupującego.
    Pakuje dany przedmiot po uzgodnieniu jego ceny.

  • Jak wygląda idealne targowanie

    Jak wygląda idealne targowanie

    Koniecznie chcesz kupić kolorową skórzaną torbę. W pierwszym sklepie sprzedawca zaproponował cenę 250 dirhamów. W kolejnym sklepie widzisz taką samą cenę.
    Pytasz, w jakiej cenie są skórzane sandały. Sprzedawca podaje cenę 100 dirhamów. Żalisz się, że to ostatni dzień twojego pobytu w Maroku i nie masz już zbyt wiele pieniędzy. Poproszony o podanie swojej ceny, mówisz, że wynosi ona 40 dirhamów. Sprzedawca obniża swoją cenę, podając nową, która wynosi 60 – 70 dirhamów. Odrzucasz ofertę. Teraz pytasz o cenę małej skórzanej torby. Sprzedawca odpowiada, że wynosi ona 120 dirhamów. Proponujesz za nią tyle samo, co wcześniej za sandały. Sprzedawca podaje cenę zbliżoną do tej za buty, 60 – 70 dirhamów. Nalegasz na niższą cenę, gdyż niedługo wyjeżdżasz. Sprzedawca schodzi z ceną do 50 – 60 dirhamów. Proponujesz 50 dirhamów za torbę, którą jesteś zainteresowany od początku, tę dużą. Sprzedawca proponuje ci, że sprzeda ją za 60 – 70 dirhamów. Kupujesz ją bez wahania, gdyż w pierwszym sklepie żądano za nią 250 dirhamów. Oferujesz, że możesz kupić obie torby – dużą i małą – za 100 dirhamów, gdyż nie masz już pieniędzy i niedługo wyjeżdżasz. Sprzedawca się zgadza. Kupujesz.

Ostrzeżenia:

Do produktów, których ceny mało kiedy podlegają negocjacji i są raczej stałe, należą wszystkie artykuły codziennego użytku, produkty i leki kupowane w aptece oraz posiłki i napoje w restauracjach.