Zakumaj.pl

W jaki sposób uspokoić kobietę?

5.0 (razem głosów: 2)
W jaki sposób uspokoić kobietę?

Kobiety mają w sobie coś z kameleonów. Jeśli masz sposobność mieszkania z kobietą pod jednym dachem, pewnie dobrze wiesz, jakie zmiany mam na myśli. Czasem jest miła, do rany przyłóż, czasem zawzięta, zła, płaczliwa, wściekła, a nawet złośliwa. Jeśli boisz się wejść jej w drogę lub chciałbyś mieć już jej fochy, płacze czy złości za sobą, przeczytaj artykuł.

  • Niby nic takiego

    Niby nic takiego

    Kobiety uwielbiają, gdy ich mężczyźni muszą domyślać się, w czym rzecz. Dla płci męskiej to, że muszą starać się rozgryzać pełną dziwnych emocji kobietę, nie jest ani fascynujące, ani satysfakcjonujące, gdy po upływie połowy dnia dowiedzą się, że chodziło tak naprawdę o drobiazg, który w końcu udało im się ustalić. Niby nic takiego, a kobietę potrafi doprowadzić do furii. Chcesz, by było już dobrze? Pozwól jej na uwolnienie emocji i uzbrój się w cierpliwość. Jedyne, co teraz możesz zrobić, to mieć dla swojej kobiety dużo wyrozumiałości.

  • Dlaczego tak się dzieje?

    Dlaczego tak się dzieje?

    Kobiety w ciągu każdego miesiąca poddawane są działaniu burzy hormonów. Raz więc są bardzo entuzjastycznie nastawione do życia i Ciebie, raz trochę mniej, aż dochodzi do momentu, w którym najchętniej nie miałyby nic wspólnego z nikim i niczym. Twoja wcześniej wspomniana przeze mnie wyrozumiałość powinna więc nieustannie być na wysokim poziomie. Gdy już wiesz, dlaczego tak się dzieje, zapewne jesteś trochę spokojniejszy.

  • Gdy ona krzyczy

    Kobiety z reguły lubią sobie pokrzyczeć. Niemniej jednak nie jest to wyzywanie ciebie na pojedynek słowny. Lepiej przemilcz te chwile i daj jej się po prostu wygadać. Gdy ochłonie, możecie porozmawiać, oczywiście już bez żadnych krzyków. Jeśli ty podejmiesz tę samą taktykę co ona, czyli krzyk, awantura murowana.

  • Jak powinien zachować się prawdziwy mężczyzna?

    Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku może przyjąć na siebie większość osądów ze strony kobiety. Jeśli pozwolisz jej na wyrzucenie z siebie tego, co ją męczy, z pewnością szybciej się uspokoi. Nie mów więc „ale”, „lecz”, „przestań”. Takie słowa pogarszają frustrację i rodzą większe nerwy. Gdybyś to ty miał się uspokoić, z pewnością wolałbyś przecież zostać wysłuchany. Jeśli kobieta nie krzyczy, lecz płacze, należy jej się przytulenie i postępowanie trochę jak z dzieckiem. Po wypłakaniu się w twoje ramię znów zaświeci słońce.