Zakumaj.pl

Czego lepiej nie mówić mężczyźnie?

Czego lepiej nie mówić mężczyźnie?

Są pewne słowa, których kobieta nie chce słyszeć. Są także pewne słowa i stwierdzenia, które nie są miłe dla mężczyzny. Kluczem do dobrego związku jest wiedzieć co powiedzieć, kiedy, jak, a także, co przemilczeć. Nie jest to związane z okłamywaniem partnera, ponieważ to zawsze jest szkodliwe, ale z umiejętnością taktownego postępowania i zrozumienia, że niektóre słowa mogą zranić.

  • „Starzejesz się”

    „Starzejesz się”

    Mężczyźni rzadziej niż kobiety pokazują dbałość o urodę i wygląd, jednak nawet dla nich proces starzenia się jest trudnym etapem. Powiedzenie swojemu partnerowi, że wygląda staro, ma łysinę, utył, nie spowoduje pozytywnej reakcji. Trzeba zadać sobie pytanie, czy samej chciałoby się usłyszeć: utyłaś ostatnio, nie masz już figury jak 10 lat temu. Żadna kobieta nie chce tego słyszeć i nie lubi, czuje się wówczas mało atrakcyjna i mniej kochana. U mężczyzn działa to tak samo, dlatego lepiej nie poruszać spraw, na które nikt nie ma wpływu.

  • „Twoja matka jest okropna”

    Naturalne jest, że dziecko czasami nie mówi pozytywnie o swojej mamie, jednak gdy inni podejmują próbę krytyki, staje w jej obronie. Fakt, że jest się z kimś w związku, nie zmienia tej sytuacji. Najlepiej nie krytykować matki partnera, nawet jeżeli jest bardzo denerwującą osobą. Z pewnością nie chciałoby się słyszeć nieprzyjemnych słów pod adresem własnej rodzicielki. Dlatego nie chcąc widywać teściowej przesadnie często, najlepiej zakomunikować to bardziej taktownie niż słowami: twoja matka jest okropna, nie chcę jej widzieć. Wystarczy powiedzieć: czy mógłbyś wybrać się do mamy sam, ponieważ mnie częste wizyty u niej męczą? Będzie to odebrane znacznie pozytywniej.

  • „Mój były...”

    „Mój były...”

    Poruszanie kwestii byłych partnerów nie jest konieczne w związku. Nawet jeśli partner wyraźnie nie daje znać, że mu to przeszkadza, zapewne od czasu do czasu myśli o tym, czy jest gorszy od byłego, czy jest ciągle do niego porównywany, czy partnerka nadal o nim myśli, czy chciałaby do niego wrócić. Takie rzeczy mogą działać destrukcyjnie na związek, doprowadzając do nieporozumień, a nawet zakończenia relacji.

  • „Piłka albo ja!”

    „Piłka albo ja!”

    Stawianie ultimatum: piłka nożna albo ja, wędkowanie albo ja, siłownia albo ja, to nie najlepszy pomysł. Z pewnością żadnej kobiecie nie byłoby miło usłyszeć: spotkanie z przyjaciółkami albo ja! Lepiej cieszyć się, że mężczyzna ma hobby, pasje, interesuje się czymś i wychodzi z domu zamiast leżeć na kanapie przez cały dzień. Dobry związek to taki, który pozwala partnerom na pielęgnowanie swoich zainteresowań i nie uzależnia ich od siebie.

  • „Jak możesz zarabiać tak mało?”

    „Jak możesz zarabiać tak mało?”

    Zarobki to delikatna kwestia. Mężczyźni zazwyczaj ciężko przeżywają fakt, że partnerka zarabia więcej od nich. Jeżeli do tego ciągle wypomina się to partnerowi, zaczyna on myśleć, że jest nieudacznikiem i do niczego się nie nadaje. Z pewnością wypominanie zarobków nie jest motywujące, jak wydaje się niektórym kobietom, wręcz przeciwnie.