Zakumaj.pl

Jak uniknąć choroby zawodowej, pracując jako nauczyciel?

Jak uniknąć choroby zawodowej, pracując jako nauczyciel?

Nauczyciele nie mają łatwo, szczególnie jeśli przyjdzie im nauczać niesforną klasę gimnazjalistów, z których każdy jest przekonany o swojej wyjątkowości, nieomylności, co chce wszem i wobec ogłosić całej klasie, popisując się przy tym na najrozmaitsze sposoby. A każdy z nich jest coraz to bardziej żenujący. Cóż, taka praca, chyba każdy młody pedagog podczas studiów się z tym liczy. Natchnione klasy, które z wytrzeszczonymi oczami w ciszy wysłuchują twoich płomiennych przemów, to raczej wymysł filmowych produkcji. Rzeczywistość bywa znacznie bardziej przygnębiająca. A jeszcze bardziej dołujące jest to, że taka praca potrafi wprowadzić w niezłe kłopoty. Wielu nauczycieli zmaga się z chorobami zawodowymi, co przestaje być komiczne i rozpoczyna swoją tragiczną odsłonę. Jak sobie radzić jako nauczyciel i nie dać się w te choroby wpędzić?

  • Zaplanuj mądrze zajęcia

    Zaplanuj mądrze zajęcia

    Początkujący nauczyciele bardzo często popełniają ten błąd. Cały czas mówią. Bez przerwy. Często nie panując zupełnie nad oddechem i śpiesząc się z każdym słowem, jak gdyby miało od tego zależeć wszystko. To zupełnie normalne zachowanie, gdyż w stresie bardzo często nie panujemy nad tempem naszej mowy. Co więcej, cisza wydaje się czymś nienaturalnym, wprowadzającym dezorientację i napięcie, więc chcemy ją zakrzyczeć. I w tym cały problem. Znacznie lepiej jest przygotować więcej zadań dla uczniów. Dopuść ich do głosu lub zadaj im zadania, które będą rozwiązywać, konsultując się jedynie między sobą. Ty w tym czasie dasz odpocząć swoim strunom głosowym i zregenerujesz siły przed dalszym mówieniem.

  • Nie podnoś głosu

    Nie podnoś głosu

    Kluczem do sukcesu jest nie tylko zaplanowanie zajęć, ale również sprawienie, że będą one przebiegały w ciszy i spokoju. Jeśli pozwolisz, by uczniowie cały czas rozmawiali ze sobą lub komentowali każde twoje słowo, to nie będzie cię słychać. Co zrobisz? Zaczniesz mówić coraz głośniej i głośniej. Takie przekrzykiwanie nie ma najmniejszego sensu, więc pilnuj się, aby tego nie robić. Mów cichutko, spokojnie i powoli. Jeśli ktoś nie usłyszy, to jego problem. A każde głośne zachowanie uczniów piętnuj na każdym kroku i w razie czego od razu dotkliwie karz. Gwarantuję, że po kilku takich bolesnych konsekwencjach podczas twojej lekcji będzie cicho jak makiem zasiał.

  • Popracuj nad emisją głosu

    Myli się ten, kto twierdzi, że praca nad odpowiednim poruszaniem aparatem mowy to zajęcie tylko dla śpiewaków operowych lub ewentualnie prezenterów radiowych. Nauczyciele także powinni z takich lekcji korzystać, gdyż znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. A to już nie przelewki, bo to prawdziwa choroba – zwyrodnienie, które dopada nas na skutek niewłaściwej modulacji głosu. Mówienie wydaje się czymś naturalnym, każdy z nas to potrafi i nigdy nie zastanawiamy się, czy robimy to dobrze. A jednak nie jest to takie łatwe, jak się wydaje.